2 lipca 2012

Kosiarz

Godność: Iku Orion
Rasa: Często to czym jest inne istoty mylę z pospolitą śmiercią. Kosiarz którym jest Iku to ktoś kto może wymienić jedno życie na drugie.  Może zabić również bez wymiany. Czasem zabija dla przyjemności lub zabawy.
Wymiana: Wymiana odbywa się w dość prosty sposób, kosiarz wybiera ofiarę, kładzie dłoń na jej głowie a dana osoba umiera za to resztę jej życia dostaje osoba która miała umrzeć powiedzmy przez chorobę. Ciekawostką jest to że ofiara umiera momentalnie na chorobę, lub z przyczyny przez którą miała umrzeć poprzednia osoba.   
 Wygląd: Postać kosiarza znana jest bowiem w każdej religii na całym świecie, w księgach do czarnej magii lub starych zapiskach jej wygląd opisany jest jako zakapturzona postać w długiej, ciemnej szacie, bez twarzy za to z kosą w ręku. Jest to jednak nieprawda ponieważ Kosiarz może przybrać wybraną postać, zarówno męską jak i damską, nie potrzebuje broni. 
Wiek: Podobno: kosiarze liczą sobie tyle samo lat ile istnieje ludzkość jednak tak naprawdę ciężko określić kiedy tak naprawdę się narodziły. Kosiarz jest nieśmiertelny, mówi się że to dlatego że już nie żyje, można go jednak odesłać do czarnych czeluści piekieł. A powrót kosztuje go bardzo wiele siły.
Wygląd Iku: Iku przybrała postać jasnowłosej dziewczynki o czerwonych oczach, jest dość niska i drobna.
Umiejętności: Kosiarze nie posiadają jakiś szczególnych umiejętności jedyne co potrafią to wymienianie żyć i uśmiercanie innych istot. 
Charakter: Iku jest opanowana i spokojna z reszta jak każdy kosiarz, emocje nigdy nie biorą nad nią góry, jest cicha ale też strasznie ciekawska ponieważ interesują ją inne żywota. 
Pochodzenie: Podobno każdy kosiarz rodzi się w nicości bez ciała wtedy własnie musi wybrać sobie płeć oraz wygląd, kosiarz jest wstanie zmienić to podczas swego życia ale przeważnie przywiązują się do tego i nigdy tego nie robią. 
Pozostałe: Nad kosiarzem można zapanować robiąc specjalny ołtarz i krzyż jednak jest to bardzo zły pomysł ponieważ kosiarze tego nie akceptują tak jak żadna inna dusza, i rozwścieczone zło nie zna litości. 











30 czerwca 2012

Alice

(>>KLIK<< wstawiam, żeby przybliżyć wam mniej więcej światy i historię mojej postaci, która została stworzona na motywach owej gry)



Sing me to sleep
Sing me to sleep
I'm tired and I
I want to go to bed


Kim jest Alice... Tak właściwie o niej nie wiadomo nic. Jej życiowe wspomnienia posiadają dużą lukę i dwukrotnie zaczynają się w szpitalu psychiatrycznym, gdzie właściwie spędziła większość swojego życia. Tego życia które pamięta, a nie trudno się domyśleć, że było coś jeszcze. Było coś niezwykłego i nie wiadomo dlaczego zostało jej to odebrane. Czyżby sobie na to zasłużyła? Może...

Sing me to sleep
Sing me to sleep
And then leave me alone
Don't try to wake me in the morning
Cause I will be gone


Dlaczego trafiła do szpitala psychiatrycznego? Oczywiście przez swój dar, zwany przez ludzi "Schizofrenią Katatoniczną". Alicja większość swego pobytu w szpitalu spędziła we własnym świecie nazwanym przez lekarza "Snem katatonika". Stoczyła tam wojny sama z sobą, ze swoimi lękami. Uratowała i siebie i świat, który jak sądziła sama wykreowała. Dopiero kiedy uzmysłowiła sobie, że potrafi go przenieść do świata rzeczywistego i to tak, aby i inni go widzieli... zrozumiała. Zrozumiała, że nie jest chorym psychicznie człowieczkiem bez przeszłości. Musiała być kimś więcej. Była iluzjonistką.

Don't feel bad for me
I want you to know
Deep in the cell of my heart
I will feel so glad to go




Świat który wytworzył jej umysł zwał się Wonderlandem. Jak ten w jej ulubionej książce. Jednak bardzo się różnił... nie był cukierkową "Krainą Czarów." ukazywał jej psychikę. Swego czasu Makabryczne miejsca z potworami z najgorszych Otchłani... Szeregami wojsk okrutnej Czerwonej Królowej, mechanicznymi eksperymentami Szalonego Kapelusznika i tłumu zrozpaczonych mieszkańców. Z czasem przeistaczał się w zupełnie inne twory.

Sing me to sleep
Sing me to sleep
I don't want to wake up
On my own anymore


Alicja godząc się sama ze sobą, zdobyła to czego chciałoby wielu. Jest doskonałą iluzjonistką. Jej iluzję są perfekcyjne i nie było jeszcze istoty która by im nie uległa. Sposobów używania ich jest tak wiele ile gwiazd na niebie... a i tyle samo światów obecnie jest w stanie stworzyć Alice. Dla każdego najgorszy koszmar z jego umysłu. Dziewczyna, (choć wątpi w to iż jest człowiekiem) potrafi wywołać u kogoś "Katatoniczny sen" który może przerwać tylko ona. Równie dobrze może zmienić świat realny, gdyż jej iluzje potrafią sprawiać realny ból i zmieniać kształty. A co do jej fantazyjnych i przeklętych zakamarków jej umysłu?

Don't feel bad for me
I want you to know
Deep in the cell of my heart
I really want to go


To ona jest panią swoich światów. To ona jest w stanie wyciągnąć kogoś z ich czeluści, czy też przywołać najgorsze istoty z najgorszych. Często bywa tak, że osoba złapana w jej pułapkę przeżywa tam godziny męczarni, a w normalnym świecie mijają zaledwie sekundy. Ludzie i inne istoty nazywają ją "Błękitnym Motylem" czy też "Łowcą snów", gdyż i je w stanie jest przejąć.

Jej znakiem
rozpoznawczym są latające w koło niej błękitne i zielone motyle... która w gruncie rzeczy są jej najpotężniejszą bronią. Potrafią przybrać każdy kształt i zrobić nim trwałą krzywdę, a także powierzchniowo zmieniać wygląd Alicji i tego co ją otacza, ukrywając prawdę pod iluzją.

Dodatkowo panuje nad żywiołem wody.

There is another world
There is a better world
Well, there must be
Well, there must be...




Jej sława wyprzedza ją samą, przez co ciągle ktoś na nią poluje, uważając ją za idealną broń na swoich wrogów. A jaka jest Alicja?
Alicja jest drobną długowłosą szatynką. Jej włosy zdają się kołysać na wietrze nawet gdy go nie ma, lub poruszają się jakby była zanurzona w wodzie. Piękne, duże, zielone oczy są zawsze puste i nieobecne niczym u lalki, którą zresztą przypomina. Jej skóra jej bardzo jasna, wręcz biała. Alice jest niewysoka. Nie ma nawet 160 cm... ale za to ma idealną, chodź drobną figurę.
Nigdy nie wiadomo co dokładnie myśli, bo nawet jej uśmiech zdaję się być pusty i bez wyrazu. Alice zdaję się być w zupełnie innym świecie, w tym będąc jedynie powierzchownie. Rzadko się odzywa, chyba, że naprawdę ma coś do powiedzenia. Głos jej, jest melodyjny i przypomina dzwonienie dzwonków. Alice porusza się bezszelestnie. Potrafi być szybka i perfekcyjna w każdym calu. Świetnie posługuje się wszelkiego rodzaju ostrzami.

Charakter: Alice jest bardzo pewna siebie. Po tylu makabrach które widziała i latach "obłąkania" w izolatce, nie boi się niczego prócz własnego umysłu i jego tworów. Dziewczyna jest zawzięta, silna psychicznie i odważna. Często podchodzi z ironią i sarkazmem do wszystkiego co staje jej na drodzę. Zdaję się być pokryta grubą warstwą lodu i niechęci do wszystkiego co ją otacza. Broni się przed kontaktami z ludźmi, których zresztą często uważa za głupców. Jest gotowa bronic do końca tego na czym jej zależy, a ma tego naprawdę niewiele. Alice nigdy nie czuje się gorsza od innych, doskonale zna swoją wartość. Ma stalowe nerwy i cechuje ją stoicki spokój. Oczywiście można ją wyprowadzić z równowagi, jeśli jest się wyjątkowo zdolnym. Alice jest doskonałą aktorką i często mistrzowsko sprawia zupełnie inne wrażenie o swojej osobie. Jej uroczy uśmiech nie przewiduje raczej niczego dobrego. Alice jest doskonałą manipulantką i o ile ona większość ludzi potrafi szybko rozgryźć... w jej przypadku ciężko jest stwierdzić cokolwiek. Ma swoją łagodną i pewnie słabą naturę, ale kto by wyciągnął to z tych wszystkich "brudów".


Pojawiła się przed zamkiem w nocy. Księżyc odbijał się od jej szmaragdowych oczu, które wraz z błękitnymi motylami tliły się delikatnym światłem. Dziewczyna przystała zastanawiając się, czy dobrym pomysłem, było przybycie tutaj. "Obudziła" się dopiero, kiedy ujrzała białego królika kicającego w stronę zamku, na jej ustach pojawił się delikatny uśmiech. Wolnym krokiem ruszyła przed siebie śpiewając cicho ulubioną piosenkę.

"Sweet dreams are made of this.
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas.
Everybody's looking for something.

Some of them want to use you.
Some of them want to get used by you.
Some of them want to abuse you.
Some of them want to be abused."

28 czerwca 2012

List Gończy


POSZUKIWANY, ŻYWY LUB MARTWY
 
Imię i Nazwisko:  Jason 'Patric' Firewalker - godnośc zmieniona z uwagi na czasy, w jakich obecnie żyje. 
Wiek: rzeczywisty - 3894 lat - wygląda na 25.
Rasa: Podobnie jak Lewiatan, Ziz czy Behemot... po prostu starożytny bóg, który notabene został zdegradowany do roli bestii. Nie mylić z prawdziwym Bogiem. Ogólnie, jak to bestia - posiada postac ludzką i postac bestii. 
Pochodzenie: Stwór wykuty z kamienia w starożytnej Babilonii, który przy pomocy tamtejszych magów ożył by niszczyć wrogów Babilonu. W czasach świetności kraju przez Eufrat i Tygrys, żył jako duch opiekuńczy i strażniczy. Po upadku Persji został wyzwolony i skazany na tułaczkę po świecie. 
Informacje bądź co bądź szczególne: 
- połyskujące srebrem jasne, właściwie prawie białe włosy, półdługie. 
- w formie ludzkiej tatuaż pod lewym okiem. 
- w ludzkiej formie oczy fioletowe a w formie bestii oczy czerwone.
- odkąd wymyślono broń palną, lubuje się w pistoletach. Nosi przy sobie ukochaną, srebrną berettę z nabojami nie tylko na ludzi... 
- w formie ludzkiej elegant. Biały garnitur, czarna koszula. 
- wysoki, bardzo wysoki wzrost. 
- kocha słodkie, czerwone wino i ogólnie... lubi też piwo.
Zdolności: Jego najważniejszą zdolnością i najbardziej rzucającą się w oczy jest zdolność przemiany w przedziwną i paskudną bestię. Łączy się z tym brutalna siła, niezwykła precyzja... W jakimś tam stopniu wykorzystuje również starożytną magię, ale nie tak często jakby się mogło wydawać. Jest jednak mistrzem skutecznego likwidowania istot żyjących. 
Charakter: Ciężki - tak można by opisać jego sposób bycia jednym słowem. Po prostu nie jest zbyt przyjemnym gościem. Szorstki wymuszony uśmiech, to jedyna grzeczność, na którą go stać. Z reguły jego domeną jest stoicki spokój i chłodne obejście. Kamienna twarz to jego wizytówka, dlatego nie sposób go rozśmieszyć... chyba... że coś jest rzeczywiście zabawne lub kiedy humor podchodzi pod jego własną abstrakcję. Tak... myśli bardzo abstrakcyjnie i ogólnie trudno go zrozumieć. Być może fakt, że przez wiele wieków traktowany był jak ósmy cud świata sprawił, że na późniejsze lata pozostał po prostu aroganckim megalomanem, który trzy razy się zastanowi, czy jesteś w ogóle godnym jego uwagi, a co dopiero kilku słów. 
Wygląd: Jest wysoki i postawny. Mierzy prawie 2 m wzrostu w postaci ludzkiej. W tej też postaci ma fioletowe oczy, srebrzyste włosy i specyficzny tatuaż pod lewym okiem. Jego skóra jest naturalnie jasna, bez właściwie żadnej skazy - tak jakby alabastrowa albo koś słoniowa - do tego nigdy nie jest zdolna do opalenia się. Poza tym nic szczególnego. 
Jako bestia wygląda nieco mniej korzystnie... może wcale nie tak nieco... W każdym razie w postaci bestii jego skóra jest szara i pokryta znamionami. Posiada na głowie długie rogi, oczy są czerwone, zęby nienaturalnie długie i ostre, na palcach szpony a na plecach ogromne, smocze skrzydła zaopatrzone w wielki, chwytny szpon. Ma trójpalczaste stopy zakończone szponami, podobnie jak u ptaków. Ogólnie nie wygląda zbyt przyjaźnie.

26 czerwca 2012

Kochanie, nie jestem potworem.

Imię: Ma wiele, różni nazywają ją różnie. Tutaj jest Jang Mi.
Wiek: Około 3000 lat, nie liczy ich jednak.
Rasa: Śmierć.
Wygląd: Jang Mi to niecały metr siedemdziesiąt z pozoru niewinnej i delikatnej kobiety. Ogniste włosy podkreślają bladość jej skóry, a czerwone oczy nadają jej twarzy okrutny niemalże wyraz.Usta podkreśla  zazwyczaj krwistym kolorem, włosom pozwala swobodnie płynąć za  nią, Ubiera się w sukienki przed kolano, wysokie buty i opończe. Zawsze  nosi przy sobie wachlarz- pamiątkę po przyjacielu i trzy srebrne sztylety. Jej chód jest miękki, taneczny, sprawia iluzję jak gdyby kobieta sunęła nad ziemią. Ma ciepły, delikatny głos, którym potrafi uspokajać nerwy i wzbudzać pożądanie. Na jej lewym nadgarstku widnieje niewielki tatuaż w kształcie krzyża.
Charakter: Jak na prawdziwą Śmierć przystało, Jang Mi jest wybuchowym, nieopanowanym stworem. Jednocześnie chłód bijący od jej postaci, dystans i ogromny opór trzymają z dala od niej potencjalnych 'przyjaciół'. Ale to ta ciemniejsza strona. Dziewczyna potrafi być też całkiem miła i sympatyczna. Rzadko jednak się stara. Nie ma po co, ani dla kogo. Przecież jest Śmiercią. Śmierci nikt nie ocenia.
Historia: Jang Mi była kiedyś zwykłą dziewczynką. Najzwyklejszą na świecie, poniżej przeciętnej można by rzec. Wszystko zmieniło się gdy przyszedł do niej Ariel. Jej mentor, przyjaciel, osoba, dla której zrobiła by bardzo dużo. Śmierć przede wszystkim. Dotknięta ckliwą historyjką o paskudnym żywocie Śmierci, zaoferowała mu swoją pomoc. Pozwoliła mu przemienić siebie w to, czym był on sam. W tydzień po przemianie już go nie było. Zostawił ją samą, bez jakiegokolwiek wsparcia, czy chociażby kilku słów niosących pomoc. Kompletna cisza i pustka. Od tamtej pory Jang Mi wypełnia zadania Śmierci z ogromną zawziętością. Czasami nawet za ogromną.
Zdolności: Nie ma ich zbyt wiele. I wcale nie są one jakieś szczególne. Ma dar telekinezy, potrafi zmieniać postać i teleportować się. Do tego odrobina zwinności, widzenie w ciemnościach. Potrafi też ważyć eliksiry i panować nad pomniejszymi demonami.
Inne ciekawostki:
> przez całe swoje nieżycie zdążyła nauczyć się 10 języków
> przed staniem się Śmiercią żyła w Azji. Dlatego bardzo często tam wraca.
> uwielbia koty, ma nawet jednego.
> inne Śmierci nazywają ją " Czerwoną Gejszą". Jest uzdolniona muzycznie i plastycznie. Gdy wypije za dużo trunków ujawniają się także jej zdolności taneczne.



25 czerwca 2012

Pół krwi księżniczka

Godność: Loretta 'Lottie' Rhiannon
Wiek rzeczywisty: ok 150 lat. 
Wiek, w którym się zatrzymała: 20 lat.
Rasa: Demon pół krwi.
Szczególne zdolności:  Dziewczyna może poszczycić się umiejętnością kontroli przezroczystych, cieniutkich nici o ogromnej wytrzymałości, poza tym nie ma wyjątkowych umiejętności. Nie jest boginią zdolną zabić wszystkich trzepotem rzęs, czy choćby samą myślą. Jednak dzięki tej małej umiejętności do perfekcji opanowała posługiwanie się marionetkami.Potrafi na krótko zmienić palce w ostre szpony.
Być może brak innych zdolności jest spowodowany przez młody wiek. W końcu 150 lat to wciąż bardzo mało jak na demona. Można więc uznać, że Lottie wciąż uczy się i poszukuje swoich zdolności.
Charakter: Cicha i nieśmiała młoda dziewczyna, która zawsze dziesięć razy myśli zanim coś zrobi czy powie. Jest skromną i delikatną osobą. Jej charakter jest jednak dość delikatny i łatwo nadepnąć jej na odcisk. Wówczas zwykle wymachuje drobnymi rączkami, denerwuje się, robi się czerwona i podnosi ton, lub po prostu odwraca się i ucieka z płaczem. Ot... dość delikatna jak na demona.
Wygląd: Lottie to posiadaczka pięknych i długich włosów koloru dorodnego zboża i oczy jak purpurowo-niebieskie perełki w koronie czarnych, gęstych rzęs. Przy tym jej uroda jest delikatna. Sama w sobie jest też niziutką i niepozorną dziewczyną. Wielu wychodzi więc z założenia, że Lottie to żadne zagrożenie... co zresztą często okazuje sie prawdą. Posiada delikatne, białe skrzydła pokryte czarnymi plamkami. Gdy się uśmiecha można dostrzec delikatne, ostre ząbki.
Szczególne fakty:
+ uwielbia zielone jabłka
+ jej ulubionymi kwiatami są szkarłatna róża i kamelia, oraz kwitnąca magnolia

+ nie czuje pociągu do nowinek technicznych
+ nienawidzi cebuli i wszelkich przetworów na jej bazie i wszystkiego co z cebulą związane
+ jest oburęczna, ale na co dzień posługuje się prawą ręką a do pisania częściej używa lewej ręki

+ pięknie śpiewa i tańczy
Historia: Nie jest zbyt szczególna, więc wspominanie o niej nie powinno być zbyt interesujące a słuchanie zajmujące. Dziewczyna nie pamięta wielu rzeczy, między innymi tego skąd pochodzi i dlaczego znalazła się między ludźmi. Pamięta tylko tyle, że ten okres nie był zbyt przyjemny. Jej pamięć zaczyna się, gdy jakiś wiek temu znalazła się w trupie cyrkowej, gdzie nieświadomie rozwijała swoją zdolność kontroli pajęczych nici. Trafiła tam przede wszystkim jako dziwadło, piękna dziewczyna obdarzona skrzydłami zbyt słabymi by wzniosły ją ku niebu. Zbyt wątłymi i małymi, nawet jak na tak wątłe i delikatne stworzenie. Jej uroda i specyficzny, nieludzki acz uroczy uśmiech stanowiły swego czasu atrakcję owego cyrku. Dziewczyna nie starzała się, więc nie trudno się domyślić, że w końcu cała trupa rozpadła się na jej oczach jak i ludzie, którzy żerowali latami na jej dziwactwie umierali i odchodzili powoli. W końcu została sama, pośród pozostawionych, starych klatek cyrkowych. Nie ruszała się stamtąd kilka lat. Potem jej życie składało się na poszukiwanie miejsca, w którym mogłaby znaleźć ciepły kąt. Nigdzie jednak długo nie zagrzała miejsca. Poprzednie, wędrowne życie z całą pewnością wpłynęło na to jakkolwiek. Tutaj jednak trafiła przez przypadek. Wiedziona zwykłą intuicją.

Ensari

Imię i nazwisko: Nie posiada. Przedstawia się, jako Ensari.
Wiek ciała: Nigdy nie przekracza 21 lat.
Wiek rzeczywisty: Około 250 lat
Rasa: Doppelganger
Szczególne umiejętności: Zmiennokształtność, potrafi także naśladować zachowania poszczególnych ludzi i umiejętnie się pod nich podszywać. Najczęściej przybiera postać młodej kobiety, czasem także zmienia się w czarnego kota.
Lubi: Cmentarze, noc, mrok, kruki, węże, morderstwa, nawiedzone zamczyska, wygodę.
Nie lubi: Ludzi, braku dobrych manier.
Cechy charakterystyczne: Funkcjonuje zazwyczaj tylko w nocy, w dzień odpoczywa, gdyż drażni ją światło słoneczne. Nie może ono jednak zaszkodzić jej zdrowiu, czy istnieniu, zwyczajnie psuje jej tylko humor. Nie posiada cienia, ani odbicia w lustrze, zupełnie jak wampir, choć nim nie jest. Inni często mylą ją z tą istotą, gdyż od czasu do czasu pije ludzką krew.
Cel istnienia: Znalezienie swojego stwórcy i zabicie go.
Charakter: Chłodny i zdystansowany. Agresywny i brutalny wobec ludzkich jednostek, którymi gardzi. Uprzejmy i pełen szacunku wobec istot takich, jak ona, szczególnie tych starszych. Po jej zachowaniu widać, że zawsze obracała się w wysokich kręgach arystokracji. Nigdy nie skrzywdzi, ani nie będzie wyniosła wobec potępionych.
Wygląd: Zależnie od nastroju, przez większość czasu przebywa jednak w formie młodej, pięknej kobiety o długich, brązowych włosach i bardzo jasnych oczach. Nikt nigdy nie poznał jej prawdziwego wyglądu. Lubi nosić długie czarne suknie gotyckie z głębokim dekoltem, wymyślną biżuterią i długimi, czarnymi rękawiczkami oraz butami na wysokim obcasie. Nie pogardzi jednak od czasu do czasu zwykłym dresem.
Pochodzenie: Nieznane. Do zamku trafiła około sto lat temu i od tamtego czasu spędza tam całkiem sporo czasu. Jedynie w czasie zimy, kiedy dni są bardzo krótkie, znika czasem na jakiś czas, poszukując swojego stwórcy.

[Zdjęcie: Popscockle]

19 czerwca 2012

Eilo


 
          Imię: Eilo
          Wiek: Nieśmiertelna
          Rasa: Człowiek


     Młoda dziewczyna, bo zaledwie 18 letnia, odziana w biel, która symbolizowała jej czystość i niewinność. Prowadzona przez dwóch mężczyzn w ciemnych szatach w głąb jaskini. Oszołomiona jakimiś ziołami, jeszcze nie wiedziała co ją czeka. Patrzyła na wszystko swymi zielonymi oczami jak za mgłą, a stopy co trochę odmawiały jej posłuszeństwa. Nie minęła dłuższa chwila nim dotarli do miejsca przypominającego ołtarz ofiarny, przy którym stał kapłan. Tak, to ona miała być główną postacią tej nocy.
     Nadchodziły czasy wojen, więc jej ojciec, a zarazem władca krainy, w której mieszkała zdecydował się poświęcić własną i jedyną córkę. Tej nocy, gdzie księżyc gościł na niebie w całej swej okazałości, gdzieś w głębi jaskini, ukrytej w bujnej roślinności, pięknego lasu, miał się odbyć rytuał przywołania najstarszego demona świata i zapieczętowaniu go w ciele niewinnej dziewczyny. Wierzyli oni bowiem, iż czystość jej ma sprawić, że będą panować nad mocą tegoż demona i mieli racje. Przez długie lata, służyła ona im, jako potężna broń. Trzymając w ręku miecz, mogła pokonać wielu wrogów, nie znała litości, ani miłości, była marionetką, swego ojca, która miała tylko jedno zadanie... Wykonywać jego polecenia, pozbawiona człowieczeństwa i prostych przyjemności życia. Kapłanie nie przewidzieli tylko jednego. Podczas rytuału naznaczyli na jej ciele znak krwią tego, który miał mieć władzę nad nią, lecz wraz z jego śmiercią pieczęć została zerwana.  
     To była chyba jedna z największych bitew, jakie miała stoczyć. Dookoła panował zmierzch, a ona jakby przebudziła się z długiego snu. Stała w samym sercu walczących żołnierzy. Miecz wypadła jej z ręki i leżał wśród martwych ciał. Powolnym ruchem podniosła swoje dłonie, które tak jak i biała szata, były całe w krwi. Nie jej, lecz ofiar broni, którą trzymała jeszcze przed chwilą. Nie wiedziała co tam robi, ale nagłe pociągnięcie za rękę, sprawiło, że zaczęła trzeźwiej myśleć.  
     Ten gest wykonał brat dziewczyny. W rzeczywistości starszy o rok, jednak fakt, iż demon opanował jej duszę sprawił, że przestała się starzeć. On sam w tamtym momencie był już dojrzałym mężczyzną, który powinien mieć teraz rodzinę i dzieci. Przez cały czas jako jedyny wierzył w zachowanie choć odrobiny człowieczeństwa w ciele jego siostry. Widząc słabnącą obronę zamku chłopak postanowił zabrać swoich najbliższych w bezpieczne miejsce. Tam też opowiedział siostrze wszystko co się działo przez te lata i co z nią zrobili tamtej nocy. Choć pieczęć wiążąca ją z ojcem została zerwana, to nadał posiadała ona w sobie demona, który miał być w jej ciele na wieki. Nie chcąc patrzeć na to jak krewni się starzeją i umierają odeszła, zaczynając swoją samotną tułaczkę, trwającą do tego dnia.  



[ Witam. Założycielem bloga jest Devon Muree, lecz tu to ja będę właścicielem tego miejsca i mam nadzieje, że moja opieka nie będzie choć o odrobinę gorsza. Jeżeli chodzi o wątki i powiązania to zawsze jestem chętna. Jeśli będzie taka potrzeba to mogę nawet zacząć. Autorem obrazka jest Shilin z strony DeviantArt.]




Szepty dusz

Wszelkie pomysły, propozycje, uwagi, skargi oraz nieobecności zgłaszać możecie pod tym wpisem.


18 czerwca 2012

Spam / Sojusze

Pod tym wpisem można zamieszczać propozycje o sojusz, jak i również zwykły spam.


Sojusze:

Sakuran Academy

Regulamin.

Ogólne zasady bloga:

1. Mile widziana kultura osobista i zasady ortograficzne. Wulgaryzmy nie są zabronione, jednak nie należy przesadzać .
2. Spamować można tylko w wyznaczonym do tego miejscu "Sojusze / Spam", znajduję się on w menu po prawej stronie. Inne będą usuwane i ignorowane.
3. Wszelkie informacje dotyczące miejsca i czasu gry znajdują się w zakładce "O zamku" w menu.
4. Wszelkie pomysły, propozycje, uwagi, skargi oraz nieobecności zgłaszać w zakładce "Szepty dusz" w menu.
6.  Pamiętaj, że jeden e-mail = jedna postać. Ilość stworzonych postaci może być nieograniczona, jeśli każda z postaci będzie uczestniczyć w życiu bloga.
7. Wszelkie spory rozwiązujemy po za blogiem. Nie wszyscy muszą wiedzieć o waszych sprzeczkach.
9. Wizerunki waszych postaci nie mogą rozszerzać szablonu bloga i powinny być artami (żadnych realnych zdjęć!). Dobrze by było, gdybyście podawali także autora zamieszczanych prac.
10. Administracja stara się rozwiązywać wszystkie konflikty i problemy, ale z regulaminu nie zrobi książki. Może czegoś tu zabraknąć, a wyjdzie w praniu. Zazwyczaj na początku prosi, a gdy to nie poskutkuję, zacznie dawać upomnienia. Postaraj się przestrzegać regulaminu i tego o co proszę, bowiem 3 upomnienia dają mi motywacje do usunięcia danego autora.



Notki i komunikacja:

1. Styl pisma w opowiadaniach zleży tylko i wyłącznie od autora notki. Można wszystko na przykład opisywać w trzeciej lub pierwszej osobie, łączyć te dwa style etc. Należy jednak pamiętać o przejrzystości opowiadania.
2. Wszelka "trawka" i inne dziwactwa utrudniające czytanie: zabroniona! Prosimy również o niezmienianie koloru i rozmiaru, który jest specjalnie dopasowany do szablonu. A także przy przyjmowaniu zaproszenia i podawaniu, wtedy swojego nicku potrzebnego do bloga, proszę aby to było imię i nazwisko lub samo imię postaci(ewentualnie liczby rzymskie). Proszę o nie stosowanie liczb arabskich.
3. Rozmowy pomiędzy postaciami odbywają się pod Kartami Postaci. Większość autorów pisze w 3 osobie liczby pojedynczej, co zdaję się ułatwiać pisanie. Prosi się również, by komentarze nie składały się z 2-3 krótkich zdań, dłuższe wypowiedzi, znacznie pomagają odpisywanie.
4. Pod opowiadaniami publikowanymi na blogu mile widziane są komentarze innych autorów, co do pomysłu i stylu pisania. Każdy raczej chciałby usłyszeć komentarz na temat tego co pisze i czy się to podoba innym. Komentarze od autorów umieszczamy w kwadratowych nawiasach.


Zapisy.

Chcąc dołączyć należy wykonać jedną prostą czynność, a mianowicie podać pod tym wpisem swojego e-maila.

Następnie, gdy przyjmiesz zaproszenie musisz się nam przedstawić nam swoją postać, czyli napisać Kartę Postaci..

Co powinna zawierać?

Karta Postaci może ograniczać się do podstawowych rzeczy, takich jak imię, rasa i obrazek, który będzie przedstawiał waszą postać. Jednak pamiętajcie, że mile widziane są bardziej rozwinięte karty, a w nich charakter, wygląd i ciekawostki dotyczące waszego bohatera.


Proszę jednak o umiar w tworzeniu postaci  i pamiętajcie, że nikt nie jest idealny.

O zamku.

     Pierwsza oficjalna nazwa zamku brzmiała: Castle of the Faithful. Wybudowany został w 1142 roku w południowej części Irlandii - w hrabstwie Cork - dla młodego barona Murre za wierność wobec króla. Niestety w 8 lat po ukończeniu budowy arystokrata ginie w tajemniczych okolicznościach, a jego przerażona świta opuszcza zamek, bo jak głosi legenda: Szatan upomniał się o dusze, która podpisała z nim cyrograf. Od tej pory zamek zmienił nazwę na Castle of the Damned.
     Zamek znajduję się na wysokim wzgórzu otoczonym ze wszystkich stron gęstym lasem. Niedaleko, bo zaledwie mile od wrót, znajduje się źródło z niewielkim wodospadem, a u jego stóp rozpościera się jezioro o nazwie Allua, omijając je można trafić do miasta.
     Na wschód od zamczyska na horyzoncie można dostrzec góry, a na zachodzie - Ocean Atlantycki. Tuż za zamkiem jest ogród, który od lat jest zaniedbany przez co wszystkie posagi, ławki i fontanny zostały obrośnięte bluszczem i dzika różą. Idąc dalej w głąb lasu można trafić na stare cmentarzysko, dosyć urokliwe miejsce, jak na swój sposób...
     Ze względu na swoje położenie budowla została przez wszystkich zapomniana na około 500 lat, aż do momentu kiedy pewien wędrowiec odnalazł je w starym dębowym lesie. Uznał to miejsce za swoje, bo kto się interesował taką ruderą, jaką był wtedy zamek? Aż ćwierć wieku zajęło mu odnawianie ruiny i wszystkiego co było wokół. Ludzie z miasteczka nazywali go szaleńcem, jak można było mieszkać w przeklętym miejscu, gdzie żył potwór naznaczony przez samego Szatana? Wędrowiec nie lękał się tych słów, przemieszkał tu ponad 25 lat i nic podejrzanego tu nie widział, ani nie słyszał. Kolejnych 10 lat podróżnik przeżył w spokoju i szczęściu, aż nagle pewnej nocy... zniknął. Słuch po nim zaginął, a Castle od the Damned popadając w ruinę, znów zaczął straszyć na wzgórzu.
     Zamek już na zawsze został uznany za przeklęty i nikt, nawet najśmielsi nie odważyli się postawić stopy na tej ziemi.
     Obecnie zamek uznany został za miejską legendę. Nikt od dawna nie trafił w to miejsce, a może i trafił tylko legendarny potwór nie pozwolił mu wrócić? Prawda jest taka, że zamek stoi tam, gdzie stał i ma się dobrze. Z zewnątrz wygląda na opuszczony, lecz w środku znajduje się całkiem przyzwoite lokum. Jest w nim wiele pokoi wyposażonych w łóżka i meble, a do każdego przydzielona jest pozorna łazienka. Na ścianach korytarzowych wiszą, piękne obrazy w pozłacanych ramach, a wszystko wokół jest pomalowane delikatnym bordowym odcieniem, podłoga jest usłana perskimi dywanami. Na parterze umieszczona została sala balowa, kuchnia oraz sala muzyczna. Piętro pierwsze zostało wyposażone w minibar i pokoje dla gości. Drugie piętro zarezerwowane zostało dla obszernej biblioteki, sali z bilardem, stolikami do pokera i szachów, a także sztalugami. W najwyższej wieży, zwanej obserwatorium znajduje się teleskop. W podziemiach znajdują się lochy, ileż można tam znaleźć ciekawych przedmiotów i pomieszczeń!
     Po mino, że mamy XXI wiek, zamek nie ma prądu, ani bieżącej wody, trudno tu także o zasięg. Wodę czerpiemy z okolicznego jeziora, jednak, gdy nie ma deszczu, rura wystaje nad poziom tafli i zamek zostaję odcięty od dostaw świeżej wody.

     A kto tu mieszka?
     A kto, by w ogóle chciał?

     Otóż miejsce to zamieszkuje demon - tak, tak ten z legendy, pierwszy, a zarazem jedyny prawowity właściciel - Devon Muree. Od niedawna zainteresował się podobnymi mu istotami, które zostały pozbawione duszy. Do swego zamczyska wpuści tylko istoty, które są przeklęte lub potępione, czyli wampiry, wilkołaki, demony, mroczne anioły, diabły i wielu innych. Żadna dobra duszyczka nie powinna plątać się po zamkowych korytarzach puki on stoi na straży.
     Więc jeśli jesteś istotą nie znającego swego miejsca na świecie i nie możesz zaznać spokoju, a inni Cie nie rozumieją... Dołącz!


[ Jak się pewnie domyślacie blog został przeniesiony z portalu zwanego Onet. Nie wiadomo czy właściciel bloga, którym jest Devon Muree, zechce "ciałem" wstąpić w nasze progi, więc uznajmy, że jego duch nadal żyje w murach tego zamczyska i pilnuje tego, kto przekracza wrota do tego miejsca.]